Dziś prawdziwa perła Głogowa! Co ciekawe obiekt długo ukrywał się zasypany. Do czasu aż zajął się nim Głogowski Ruch Odkrywców Tajemnic, który oczyścił obiekt i obecnie się nim opiekuje. Cały czas postępuje jego renowacja, której już teraz widać zdumiewające efekty! Panowie - wyśmienita robota! Co ważne: schron jest dostępny do zwiedzania - po wstępnym umówieniu się z członkami stowarzyszenia.

Przyjrzyjmy się obiektowi na zewnątrz. Stand wkomponowany był w pirs portu rzecznego (obecnie marina). Mimo ciasnoty (pirs miał szerokość ok. 15m) schron musiał był zbudowany tak, by wypełniać kilka zadań: posiadał stanowisko obserwacyjne oraz dwa stanowiska bojowe. Moją uwagę przykuła szczególnie elewacja wejściowa, która - jak na spory schron - była niewielkich rozmiarów. W centralnej części elewacji znajdują się drzwi stalowe z wyłazem (zwane potocznie "starego wzoru", o nich w kolejnych postach). Nad drzwiami znajduje się aż 9 ujść przewodów wentylacyjnych i dymowych! Przed drzwiami znajduje się betonowa schodnia. Interesującym rozwiązaniem było zastosowanie ścianek Larsena wkopanych po obu stronach schodni.

Stand 424 posiadał stanowisko obserwatora. W tym przypadku zastosowano proste, acz skuteczne rozwiązanie. Obserwator osłonięty był poziomą płytą stalową o wymiarach 200x200x10cm. Lico płyty było równe z powierzchnią stropodachu, ułatwiało to kamuflaż. W płycie znajdował się otwór, przez który wysunąć można było sprzęt umożliwiający obserwację. Tutaj pojawia się dla mnie zagwozdka... Spotkałem się z dwiema tezami, że sprzętem obserwacyjnym był peryskop lub lorneta nożycowa. Może ktoś z Państwa zna jakiś dobry artykuł na ten temat? W szybie znajdował się podest, na którym obserwator stał. Oprócz tego znajdziemy tam składane drewniane siedzisko i półkę oraz niszę na mapy. Od wewnątrz izba obserwatora zamykana była dwudzielnymi drzwiami stalowymi. Co ciekawe od strony izby załogi nie znajdziemy tu drzwi gazoszczelnych. Nie jest wykluczone, że z jakiś nieznanych przyczyn zostały one zdemontowane.

Przyjrzyjmy się teraz kolejnemu rarytasowi: drzwiom stalowym z wyłazem, które bardzo często - potocznie - nazywane są drzwiami starego wzoru (lub typu). Pancerz ten nie został zamieszczony w sławetnym Panzer-Atlas 1. Był czas, że na terenie Polski było zachowanych kilka egzemplarzy, natomiast w wyniku rabunku prowadzonego przez szkodników zwanych złomiarzami obecnie zachowanych jest ich niewiele, w tym dwa egzemplarze posiada Głogowski Ruch Odkrywców Tajemnic. Drzwi są całkowicie sprawne, kompletne, osobiście mogłem się nimi "pobawić" (super frajda! 😊). Drzwi były wykonywane z lub bez wyłazu. W 424 znajduje się egzemplarz z wyłazem.

 Dane techniczne - drzwi stalowe z wyłazem
(Schwere Flußstahltüren einteilig 0,80x1,10m mit Mannloch):
Ciężar całkowity [t]: ??
Grubość [mm]: 30
Wysokość [mm]: 1100
Szerokość [mm]: 800

Jeśli otoczenie i forma zewnętrzna schronu wydawały się Państwu interesujące, to wnętrze powinno zrobić jeszcze większe wrażenie. Sam rys (patrz: schemat - dzięki! - Głogowski Ruch Odkrywców Tajemnic) obiektu jest już intrygujący. Schron z jednej strony musiał w sobie zawierać pomieszczenia niezbędne do realizacji kilku zadań, z drugiej zaś strony przestrzeń na pirsie była ograniczona, utrudniając budowę. Stąd narys izby załogi zyskał kształt trapezu, do którego ramion przylegają symetrycznie dwie izby bojowe. Do obu izb bojowych prowadziły śluzy gazoszczelne zamykane od strony izby załogi drzwiami gazoszczelnymi, a od strony bojowej dwudzielnymi drzwiami stalowymi. Przestrzeń pomiędzy pomieszczeniami bojowymi wypełniała izba obserwatora, do której dostać się można było z pomieszczenia załogi. Co ciekawe tu nie zastosowano przejścia w postaci śluzy gazoszczelnej. Być może została ona zdemontowana? Albo...

Do obiektu prowadziło jedno wejście, pozbawione również śluzy gazoszczelnej. Wyłaz drzwi stalowych posiadał otwór strzelniczy - zamieniając je w ten sposób w stanowisko obrony bliskiego zapola. Kolejnym intrygującym szczegółem był prawie całkowity brak stanowisk obrony wewnętrznej. Mocno ograniczoną rolę takiego stanowiska mogły pełnić dwudzielne drzwi stalowe prowadzące do izby obserwatora: w ich górnym skrzydle znajdował się wyłaz z otworem strzeleckim. Jednakowoż umiejscowienie tych drzwi mocno ograniczało sektor ostrzału...

Takie rozwiązanie tłumaczyłoby brak drzwi gazoszczelnych!

Odkładając na bok moje dywagacje grzechem było by nie zauważyć całej gamy wyposażenia zachowanej, a poddawanej renowacji oraz eksponatów zgromadzonych przez Głogowski Ruch Odkrywców Tajemnic. Jednym tchem można by wymienić płyty stalowe, komplet drzwi, podstawy pod filtrowentylatory itd. Jednemu z ciekawszych eksponatów przyjrzymy się w następnym poście!

No i na koniec odwiedzin w schronie nr 424 kolejny rodzynek: drzwi gazoszczelne. Jako że ich konstrukcja była dosyć delikatna, niestety ulegały łatwo korozji. Tak też się stało z tymi, które pierwotnie w tymże schronie się znajdowały (patrz: zdjęcia). Głogowski Ruch Odkrywców Tajemnic pozyskał natomiast bardzo dobrze zachowane drzwi gazoszczelne z innego schronu - nieodżałowanego obiektu Oder-Stellung nr 295 z Radoszyc (jedna z nielicznych zachowanych kazamat pancernych!), który znajduje się w rękach prywatnych i służy obecnie jako... chlewik! Eksponat nie posiadał jedynie jednego ze stalowych obić. Natomiast idealnie zachowały się mechanizmy zamykania drzwi. Egzemplarz jest obecnie poddany konserwacji, uzupełniane są brakujące elementy. Docelowo trafi na ościeżnicę by odtworzyć jedną ze śluz gazoszczelnych Stand'u 424!

Metryczka:

Umocnienia: Oder-Stellung
Pancerze: 2x płyta stalowa 240x180x10cm (???),
1x drzwi stalowe z wyłazem,
1x płyta stalowa osłaniająca obserwatora,
3x drzwi stalowe dwudzielne,
2x drzwi gazoszczelne,
1x drzwi stalowe ewakuacyjne
Uzbrojenie: 2x MG 08
Odporność: B1
Rok budowy: 1935 (?)

Galeria: