Zawsze gdy mam napisać cokolwiek na temat Frontu Fortecznego Łuku Odry-Warty odczuwam pewien dyskomfort. Z jednej strony wiele osób - o wiedzy przewyższającej moją wielokrotnie - pisało już na jej temat dużo. Z drugiej strony - gdy zyskuje się świadomość jak niezwykły, jak złożony, o jakiej skomplikowanej historii jest to system - temat zaczyna (delikatnie mówiąc) onieśmielać. Mieszkam bardzo blisko umocnień FF O-W-B i ostatnimi czasy odkrywam, że sam nie doceniam skarbu, który otrzymałem. Wielu ludzi, by choć trochę doświadczyć, zasmakować, poznać jedyne w swoim rodzaju "międzyrzeckie" umocnienia, zjeżdża tu z najdalszych zakątków Polski, a nawet Europy. Czas więc wgryźć się w ten beton i wziąć się ponownie za niezwykle trudny, ale urzekający temat Frontu Fortecznego. I - jak już skakać - to na głęboką wodę! Zapraszam do eksploracji jednego z lepiej zachowanych a będących nieco na uboczu tras turystycznych Panzerwerk-a. Mowa tu o obiekcie noszącym numer 721.

Add a comment

Pozycja Pomorska cieszy się coraz większą popularnością. Na przełomie 2020 i 2021 roku ukazało się w internecie oraz drukiem kilka bardzo ciekawych artykułów. Na szczególną uwagę zasługują prace Dariusz Pstuś "Fortyfikacje Pozycji Pomorskiej - wybrane zagadnienia z zakresu terminologii oraz rozwoju konstrukcji obiektów i pancerzy"* oraz wyżej wspomnianego autora i Saschy Sabien "«Klepel-Seen-Projekt» - projekt budowy spiętrzeń w rejonie Góry Wisielczej koło Tuczna"**. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się obecnie północne odcinki Pommern-Stellung. Tu warto wspomnieć prace Franz Aufman na łamach strony hauba.pl.

Add a comment

Nad Odrą są miejsca, których nazwy na długo mogą utkwić w pamięci. Dla mnie takim miejscem będzie wieś o urokliwej nazwie Wielobłota. Właśnie w okolice tej osady się dzisiaj udajemy, by dokonać eksploracji niesamowitego schronu. Rzeczonym obiektem, był schron bojowy ognia czołowego, któremu w 1944 roku nadano nr 676. Był to Stand spełniający kilka ról. Podstawowym - bojowym - było pokrycie ogniem na wprost zakola, jakie tworzy Odra w pobliżu Wielobłot. By schron wypełniał takie zadanie efektywnie, został wybudowany nie tuż nad brzegiem rzeki (co poprzez erozję zagrażało by jego istnieniu), a na krawędzi niewysokiej terasy. Od brzegu rzeki dzieli go niespełna 150 m.

Add a comment

Nie wiem jak jest u Was. Mnie do danego odcinka przyciąga zawsze na początku pewien jego element. Do Prusinowa Wałeckiego pierwszy raz zawitałem dopiero w 2013 roku. Do wyprawy zainspirował mnie fragment przewodnika autorstwa Marcina Dudka, opublikowany w Odkrywcy*. Na moją wyobraźnię - co dziś oceniam jako intrygujące - nie podziałał ani schron Pr. a, ani Pr. West 11, tylko... zespół schronów Pr. West 5 i 6! Dlaczego? Postaram się to wyjaśnić w dalszej części artykułu!

Add a comment

W rejon Prusinowa wracaliśmy już nie raz... I wracać z pewnością będziemy jeszcze nie jeden! Był to jeden z bardziej newralgicznych odcinków Pozycji Pomorskiej. Niemiecki sztab przewidywał, że to właśnie tutaj może przebiegać jeden z potencjalnych polskich ataków. Umocnienia rozbudowano tu na głębokość dwóch linii. Budowa, nie licząc przygotowań do obrony w 1944 roku, objęła lata 1932-1936. Tutaj, obok odcinków w okolicach Tuczna i Strzalin, wzniesiono jedne z pierwszych schronów Pommern-Stellung. Jednym z nich był prezentowany dzisiaj obiekt, który otrzymał sygnaturę Pr. a*. Dwa różne źródła wspominają inne jego sygnatury: Pr. Ost 9 oraz 1932 E/a/38**. Jak wskazuje S. Sabien, na podstawie rozkazu wydanego przez dowódcę wojsk lądowych z dnia 19.10.1931 roku, rozpoczęto tam budowę dziesięciu schronów. Wśród nich z pewnością znalazł się nietypowy Pr. a.

Add a comment