Gdzie zaczyna się odcinek centralny MRU? Jeśli szukamy jego południowego krańca to znajdziemy go w Werkgruppe "Körner" oraz m.in. w Panzerwerk'u nr 701. Ów B-Werk, dosyć sporych rozmiarów, jest z pewnością jednym z obowiązkowych punktów eksploracji na FFOWB. Z powodu dosyć trudnego, podmokłego terenu posiadał tylko jedną, ale bardzo rozległą kondygnację. Do czasów dzisiejszych schron przetrwał w dosyć dobrym stanie i większość pomieszczeń można podziwiać w jednym kawałku.

Mimo że położony w głębi lasu, to całkiem łatwy do lokalizacji. Niestety po II światowej zostały z niego wyrwane pancerze, cokolwiek nie wszystkie.

Najciekawszym elementem, który przetrwał w B-Werku, jest wysunięta izba bojowa do ognia bocznego. Co ciekawe jest ona wbudowana w ścianę czołową, tworząc żelbetowe, spore wybrzuszenie w kształcie trójkąta. By ochronić ściany wysuniętej przed elewację kazamaty przed ogniem bocznym/ukośnym, otrzymała ona orylon, co - jak wskazuje J. Sadowski* - jest na całym FFOWB rozwiązaniem unikatowym. Załoga izby bojowej chroniona była ponadto przez płytę stalową 7P7.

Wnętrza schronu są dosyć bogate. Można obejrzeć tu 2 płyty stalowe 7P7, tarcze stalowe ze strzelnicą obrony wewnętrznej, pozostałości kopuły 34P8. Większość pomieszczeń zachowana jest w bardzo dobrym stanie, najgorzej los obszedł się z izbami, gdzie zamontowane były kopuły. Zachowane są tutaj elementy wyposażenia socjalno-technicznego. Niestety te ostatnie systematycznie znikają ze schronu... Przechadzka podziemną częścią schronu może być czasochłonna, mimo iż posiadał on tylko jedną kondygnację, to obejmuje ona ok. 400m kwadratowych.

Wiele osób uważa, że 701-ka roztacza wokół siebie niepokojącą aurę lub wręcz, że ten niesamowity Panzerwerk jest... nawiedzony. W podobnym - nomen omen - duchu, w jednym z komentarzy na profilu fb/FORTYFIKACJE p. Radosław Drohomirecki opowiedział krótką historię z dreszczykiem (Dziękuję!), którą pozwolę sobie zacytować (cytat dosłowny): "Trzeba najpierw zbudować napięcie. :-) Zwiedzaliśmy MRU na powierzchni i kiedy dotarliśmy do 701 zostawiliśmy plecaki na zewnątrz i poszliśmy rozejrzeć się w środku. Wokoło żywego ducha. Po jakimś czasie podczas zwiedzania usłyszeliśmy głosy, więc wyszliśmy na zewnątrz żeby nam nikt plecaków nie dźwignął ale na zewnątrz nikogo nie było, rozejrzeliśmy się jeszcze wokoło dla pewności i wróciliśmy do Pz.w. żeby dooglądać resztę. W środku znowu słychać głosy, na oko/ucho 3-4 osób. Znowu wyszliśmy na zewnątrz i znowu nikogo nie ma. Obeszliśmy cały Pz.W i w żadnym pomieszczeniu nikogo nie było ale odnosiliśmy wrażenie, że dźwięki dochodzą jakby z dolnego poziomu. Kiedy do tego doszły odgłosy uderzeń młotem i upadku czegoś ciężkiego wyszliśmy na zewnątrz nie chcąc się nadziać na jakichś poszukiwaczy. I jak to wytłumaczyć ?". Robi wrażenie?

Metryczka:

Umocnienia: FFOWB (MRU)
Grupa warowna: "Körner"
Pancerze: 1x 2P7, 2x 7P7, 1x 20P7, 3x 48P8, 2x 14P7, 1x 34P8, 1x 52P8
Uzbrojenie: 3x MG 08, 2x MG 34, 1x M 19
Odporność: B
Rok budowy: 1936

Galeria:

*J. Sadowski, Fortyfikacje MRU w okolicy Lubrzy. Od Pętli Boryszyńskiej do Jeziora Niesłysz, Gliwice - Tarnowskie Góry 2010, s. 69.